Kiedy stres sprawia, że szukasz ludzi
Przypomnij sobie, co robisz po stresującym dniu w pracy. Masz ochotę natychmiast wygadać się przyjaciółce? A może przytulić się do partnera? Pogłaskać dziecko po głowie, pobawić się z nim albo – mimo własnego wyczerpania – zacząć troszczyć się o innych?
To właśnie dlatego na studiach tak chętnie uczyliśmy się anatomii całą grupą. I dlatego przed egzaminami uwielbiałam bawić się z dziećmi mojej kuzynki. Dopiero po latach zrozumiałam, że nie był to przypadek. W ten sposób mój organizm próbował poradzić sobie ze stresem.
Coraz więcej badań pokazuje, że reakcja na stres u kobiet często wygląda inaczej niż u mężczyzn. Zamiast walczyć albo uciekać, kobiety częściej szukają bliskości, wsparcia i kontaktu z drugim człowiekiem.
Najlepszy sposób na stres dla kobiet?
Możesz cieszyć się pełnią praw, pracować, awansować, zarabiać i realizować swoje ambicje. Możesz robić wszystko to, co mężczyźni – a często nawet więcej. Wraz z równouprawnieniem nie zniknęły jednak społeczne role kobiet. Przeciwnie, ich liczba często się zwiększyła.
Profesor psychiatrii Georgia Witkin w książce Stres kobiecy. Nowe spojrzenie zauważa, że kobiety doświadczają również stresów charakterystycznych dla swojej płci. Na podstawie wieloletniej praktyki klinicznej opisała objawy stresu, które szczególnie często pojawiają się u kobiet. Należą do nich między innymi zaburzenia miesiączkowania, problemy w sferze seksualnej, trudności z zajściem w ciążę, a także depresja poporodowa czy objawy związane z menopauzą.
To pokazuje, że kobiece ciało reaguje na przewlekły stres w bardzo specyficzny sposób.
Kobiety żyją według dwóch zegarów
Funkcjonujemy w świecie podporządkowanym rytmowi dobowemu. Codziennie rozpoczynamy pracę o podobnej porze, mamy wyznaczone terminy i obowiązki. Rzadko kto pyta nas, jak czujemy się danego dnia cyklu miesiączkowego albo na jaki rodzaj aktywności mamy dziś ochotę.
Tymczasem nasza fizjologia rządzi się własnymi prawami.
Na zewnątrz mamy działać zgodnie z rytmem 24-godzinnego zegara. Wewnątrz nasze ciało wciąż odmierza czas również miesiącami. Cykl miesiączkowy wpływa na poziom hormonów, ilość energii, nastrój i sposób radzenia sobie z wyzwaniami.
Na tym jednak nie kończy się kobieca zmienność. W naszym życiu pojawiają się etapy, których mężczyźni nie doświadczają – ciąża, połóg czy menopauza. Dochodzą do tego wszystkie pozostałe zmiany: rozstania, śluby, narodziny dzieci, odejścia bliskich, zmiany zawodowe czy przeprowadzki.
Każda zmiana oznacza dla organizmu stres.
A ponieważ życie kobiety z natury wiąże się z większą liczbą biologicznych i społecznych zmian, często jesteśmy bardziej narażone na jego skutki. Nic więc dziwnego, że reakcja na stres u kobiet stała się przedmiotem zainteresowania naukowców.
Jak zachowujesz się w obliczu stresu?
Przypomnij sobie, co dzieje się z twoim ciałem, gdy się stresujesz. Czy serce zaczyna bić szybciej, dłonie się pocą, a nogi same podrywają się do biegu? Czujesz gotowość do walki lub ucieczki? A może… masz ochotę przytulić bliską osobę, pogłaskać dziecko po głowie albo zadzwonić do najlepszej przyjaciółki?
Przez lata uważano, że ludzie reagują na stres na dwa sposoby – walczą albo uciekają (fight or flight). W odpowiedzi na zagrożenie aktywuje się współczulny układ nerwowy, a nadnercza uwalniają adrenalinę, noradrenalinę i kortyzol. Dzięki temu organizm mobilizuje się do poradzenia sobie z niebezpieczeństwem.
Problem w tym, że większość badań, na których oparto tę teorię, prowadzono na osobnikach płci męskiej – głównie na samcach szczurów. Jeszcze przed 1995 rokiem kobiety stanowiły zaledwie 17% uczestników badań nad fizjologiczną i neuroendokrynną odpowiedzią na stres.
Dopiero później naukowcy zauważyli, że reakcja na stres u kobiet często wygląda inaczej. Zamiast strategii fight or flight częściej pojawia się reakcja określana jako tend and befriend, czyli „opiekuj się i twórz więzi”.
Reakcja na stres u kobiet wygląda inaczej
Na poziomie biologicznym kobiety pod wpływem stresu częściej kierują swoją uwagę ku opiece nad potomstwem i ochronie najbliższych. Jednocześnie organizm łagodzi odpowiedź stresową układu nerwowego i hormonalnego, aby nie narażać matki ani dziecka na dodatkowe zagrożenie.
Drugim elementem tej reakcji jest befriending, czyli budowanie więzi z innymi kobietami i poszukiwanie wsparcia społecznego. Taki mechanizm wykształcił się w toku ewolucji. Samice, które inwestowały ogromną ilość energii w ciążę i opiekę nad potomstwem, nie mogły pozwolić sobie ani na ryzykowną walkę z silniejszym przeciwnikiem, ani na ucieczkę pozostawiającą młode bez opieki.
Znacznie skuteczniejszą strategią okazało się tworzenie sieci wsparcia. Współpraca z innymi kobietami zwiększała szanse na przetrwanie całej grupy. Pozwalała wspólnie opiekować się dziećmi, dzielić zasobami i wzajemnie chronić się przed zagrożeniami.
Różnice widoczne są również w działaniu mózgu i hormonów.
U mężczyzn pod wpływem stresu wzrasta wydzielanie testosteronu, co sprzyja zachowaniom agresywnym i rywalizacji. Dodatkowo zwiększa się przepływ krwi w prawej korze przedczołowej, a stężenie kortyzolu osiąga wyższe wartości niż u kobiet.
U kobiet więcej krwi przepływa natomiast przez układ limbiczny – obszar odpowiedzialny za emocje i relacje społeczne. Kobiety mają również niższe stężenie testosteronu, dlatego walka rzadziej staje się ich pierwszą reakcją na stres.
Nie oznacza to oczywiście, że kobiety nie bywają agresywne. Agresja częściej przybiera jednak formę pośrednią – plotkowania, wykluczania z grupy czy tworzenia koalicji.
Istotną rolę odgrywa także oksytocyna, nazywana hormonem więzi. U mężczyzn androgeny hamują jej uwalnianie pod wpływem stresu, natomiast estrogeny wzmacniają jej uspokajające działanie u kobiet. To właśnie oksytocyna sprzyja budowaniu relacji, opiece nad bliskimi i poszukiwaniu wsparcia w trudnych chwilach. Jest również jednym z hormonów odpowiedzialnych za zachowania opiekuńcze wobec dziecka, budząc powszechnie znany „instynkt macierzyński”.
Co jeszcze mówią badania?
Coraz więcej badań pokazuje, że kobiety i mężczyźni nie zawsze reagują na stres w taki sam sposób.
Między innymi wykazano, że:
- dotyk zmniejsza stres związany z hospitalizacją przede wszystkim u kobiet, podczas gdy u mężczyzn podobny efekt nie zawsze występuje,
- w badaniach na zwierzętach samice uspokajała obecność innych osobników, natomiast samce częściej reagowały na tłok nasileniem stresu,
- w badaniach prowadzonych w różnych kulturach kobiety znajdujące się pod wpływem stresu częściej wybierały kontakt z inną kobietą niż z nieznajomym mężczyzną.
Oczywiście nie oznacza to, że każda kobieta zachowuje się w ten sposób. Są to tendencje obserwowane w populacji, a nie reguły dotyczące wszystkich osób.
Czy relacje zawsze pomagają w stresie?
Niestety nie.
Mechanizm tend and befriend działa przede wszystkim wtedy, gdy relacje są bezpieczne, wspierające i pełne zaufania. Bliskość z życzliwymi ludźmi pomaga wyciszyć układ nerwowy, obniża napięcie i ułatwia powrót organizmu do równowagi.
Inaczej jest wtedy, gdy relacje są pełne konfliktów, krytyki lub odrzucenia. Zamiast chronić przed stresem, same stają się jego źródłem.
W tworzeniu więzi ważną rolę odgrywa oksytocyna – hormon wydzielający się m.in. podczas przytulania, karmienia piersią czy kontaktów seksualnych. Choć często nazywa się ją „hormonem bliskości”, jej działanie jest znacznie bardziej złożone.
Badania pokazują, że kobiety pozostające w niesatysfakcjonujących relacjach również mogą mieć podwyższony poziom oksytocyny. Prawdopodobnie jest to sygnał organizmu mobilizujący do poszukiwania wsparcia i odbudowania więzi. Gdy potrzeba bliskości pozostaje niezaspokojona, poziom tego hormonu może utrzymywać się na wysokim poziomie.
Mechanizm ten wciąż jest przedmiotem badań, ale jedno wydaje się pewne: w trudnych momentach dobre relacje należą do najskuteczniejszych naturalnych regulatorów stresu.
Jak wykorzysywtać reakcję na stres u kobiet każdego dnia?
Nie każda stresująca sytuacja wymaga walki.
Kiedy pokłócisz się z partnerem, nie zdasz egzaminu albo usłyszysz trudną wiadomość, zamiast zmuszać się do natychmiastowego działania, spróbuj odpowiedzieć na swoje potrzeby.
Być może bardziej niż kolejnego treningu potrzebujesz rozmowy z przyjaciółką. Albo chwili czułości wobec siebie i zadbania o swoje wewnętrzne dziecko. Kubka ciepłej herbaty, spaceru, masażu, medytacji czy po prostu odpoczynku.
To nie oznaka słabości. To jeden ze sposobów regulowania układu nerwowego.
W chwilach napięcia zapytaj siebie:
- Czego teraz najbardziej się boję?
- Co mnie przerasta?
- Czego najbardziej potrzebuję?
- Jak mogę okazać sobie troskę?
- Do kogo mogę zwrócić się po wsparcie?
- Co mogę dziś odpuścić?
Czasami największą odwagą nie jest walka, ale pozwolenie sobie na to, by ktoś był obok.
Na zakończenie
Przy kolejnej stresującej sytuacji zatrzymaj się na chwilę i zaobserwuj swoje reakcje.
Porównaj, co się z tobą dzieje, kiedy przebywasz w samotności, a jak się zachowujesz po spotkaniu z bliską osobą. Zwróć uwagę na napięcie w ciele, oddech, myśli w głowie?
Może zamiast walczyć ze stresem w pojedynkę, warto zadzwonić do przyjaciółki, przytulić bliską osobę albo po prostu pozwolić sobie na odpoczynek.
Być może właśnie tak działa twój układ nerwowy. Nie przeciwko tobie, ale po to, by pomóc ci przetrwać.
Bibliografia
Witkin Georgia Stres kobiecy. Nowe spojrzenie Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2015
Taylor, S. E. (2006). Tend and Befriend: Biobehavioral Bases of Affiliation Under Stress. Current Directions in Psychological Science, 15(6), 273-277. https://doi.org/10.1111/j.1467-8721.2006.00451.x



