Dla wielu osób odpowiedź na pytanie, jak odnaleźć swoje powołanie zawodowe, jest jedną z najważniejszych życiowych kwestii. Nic w tym dziwnego. W pracy spędzamy znaczną część życia. To ona pozwala nam się utrzymać, ale wiele z nas oczekuje od niej czegoś więcej niż tylko comiesięcznej wypłaty.
Chcemy, aby praca dawała satysfakcję, poczucie sensu i spełnienia. Pragniemy wykorzystywać swoje mocne strony, rozwijać się, mieć wpływ na otoczenie i robić coś, co jest zgodne z naszymi wartościami.
Problem w tym, że wiele z nas nie ma pojęcia, czym właściwie mogłoby się zająć. Albo wie, co kocha robić, ale obawia się, że taka droga nie zapewni jej bezpieczeństwa finansowego.
Jak znaleźć powołanie zawodowe i dlaczego pasja nie zawsze wystarcza?
Przez wiele lat sama zadawałam sobie pytanie, jak odnaleźć swoje powołanie zawodowe. I podobnie jak wiele osób zaczynałam te poszukiwania od pasji.
Na początku studiów dotarło do mnie, że właściwie nie mam jednej konkretnej pasji. Byłam typem dobrej uczennicy. Lubiłam się uczyć i osiągałam dobre wyniki z wielu przedmiotów. Uczestniczyłam też w niezliczonej liczbie zajęć dodatkowych: chodziłam na taniec, grałam na gitarze, pływałam, działałam w harcerstwie i brałam udział w zajęciach teatralnych.
Nic więc dziwnego, że kiedy przyszło do wyboru ścieżki zawodowej, kompletnie nie wiedziałam, którą drogę wybrać. Ostatecznie poszłam w kierunku podpowiadanym przez dorosłych.
Czy żałowałam tej decyzji? Bywały takie momenty.
Pasja kontra rozsądek
Dopiero podczas studiów zaczęłam aktywnie poszukiwać własnej drogi. Pytanie: „Jak odnaleźć swoje powołanie zawodowe?” nie dawało mi spokoju. Marzyłam o życiu przepełnionym pasją bardziej niż o czymkolwiek innym.
Wzięłam nawet urlop dziekański, który przeznaczyłam na sprawdzenie siebie w różnych rolach zawodowych. Dekorowałam pierniki w małej pracowni, uczyłam języka angielskiego, a nawet przygotowywałam się do studiów na Akademii Sztuk Pięknych. Zapisałam się również na kurs pisania kreatywnego i właśnie wtedy odkryłam coś, co naprawdę mnie poruszało – pisanie.
Po roku poszukiwań wróciłam jednak na studia.
Wygrał rozsądek, ale także moje ciało. Ze względu na wadę kręgosłupa nie mogę przez wiele godzin pracować w pochylonej pozycji przy sztalugach. Nie odnalazłam się również w roli nauczycielki. Zrozumiałam, że uczenie się języków i uczenie innych to dwie zupełnie różne rzeczy.
Byłam też zwyczajnie ciekawa tego, co czeka mnie na kolejnych latach studiów. Coraz bardziej interesował mnie człowiek i jego zdrowie. Nie wiedziałam jeszcze, w jaki sposób wykorzystam zdobytą wiedzę, ale czułam, że żałowałabym rezygnacji w połowie drogi.
Dziś jestem sobie wdzięczna za tę decyzję.
Okazało się bowiem, że studia i późniejsza praca zawodowa to dwie różne rzeczywistości. Dopiero w pracy mogłam przekonać się, jak naprawdę wygląda kontakt z pacjentem. Zrozumiałam również, jakie problemy lubię rozwiązywać i z jakimi osobami chcę pracować.
I właśnie wtedy zaczęło do mnie docierać, że odnalezienie powołania zawodowego nie polega wyłącznie na znalezieniu jednej wielkiej pasji. Czasem jest raczej procesem stopniowego odkrywania siebie, swoich wartości, talentów i potrzeb.
Nie myl pasji z kompetencjami
Z czasem odkryłam coś jeszcze. Czynności, które mnie regulują, dają poczucie sensu i pomagają odzyskać równowagę – takie jak twórczość – niekoniecznie muszą być dobrym pomysłem na pracę zawodową.
Przez długi czas byłam przekonana, że odpowiedź na pytanie „jak odnaleźć swoje powołanie zawodowe?” kryje się wyłącznie w pasji. Tymczasem poszukiwanie pasji tak bardzo mnie pochłonęło, że zupełnie przestałam dostrzegać kompetencje, które już posiadałam.
Prawdziwe olśnienie przyszło dopiero wtedy, gdy przeczytałam książkę Atomowe nawyki. James Clear napisał w niej zdanie, które zapadło mi w pamięć:
„Nie zawsze powinieneś zarabiać na tym, co najbardziej kochasz, ale na tym, w czym jesteś dobry.”
Mamy tendencję – szczególnie my, kobiety – do pomniejszania swoich umiejętności. Wydaje nam się, że talent musi oznaczać coś spektakularnego. Tymczasem bardzo często nasze największe atuty są tak naturalne, że przestajemy je zauważać.
Talentem może być między innymi:
- umiejętność słuchania innych,
- rozwiązywanie konfliktów,
- łączenie faktów i dostrzeganie zależności,
- budowanie relacji,
- współpraca w zespole,
- organizowanie pracy,
- pisanie,
- empatia,
- kreatywne rozwiązywanie problemów.
To właśnie te pozornie zwyczajne zdolności często stają się fundamentem satysfakcjonującej pracy.
Jak odkryć swoje naturalne zdolności?
Jeśli zastanawiasz się, jak odnaleźć swoje powołanie zawodowe, zacznij od poznania swoich mocnych stron. Oto kilka sposobów, które sama przetestowałam.
1. Zapytaj bliskich
Czasami inni widzą w nas więcej niż my same.
Poproś kilka zaufanych osób o szczerą odpowiedź na pytania:
- W czym jestem dobra?
- Co najbardziej we mnie cenisz?
- Jakie moje cechy lubisz?
- Z czym kojarzy Ci się moja osoba?
- W jakich sytuacjach najczęściej prosisz mnie o pomoc?
- Jakie talenty dostrzegasz we mnie?
Poszukaj powtarzających się odpowiedzi. To często właśnie tam kryją się Twoje naturalne predyspozycje.
2. Obserwuj siebie
Jeżeli pozostajesz w kontakcie ze sobą, prawdopodobnie już intuicyjnie wiesz, które działania przychodzą Ci z łatwością.
Wypisz swoje mocne strony na kartce. Następnie zastanów się, w jakich zawodach mogłyby znaleźć zastosowanie.
Warto też wrócić pamięcią do sytuacji ze szkoły, studiów czy pracy, w których czułaś się na swoim miejscu. Przypomnij sobie momenty, kiedy tryskałaś energią, działałaś z lekkością i miałaś poczucie, że wykorzystujesz swoje naturalne zdolności.
To cenne wskazówki na drodze do odnalezienia własnego powołania.
3. Skorzystaj z testów talentów
Żaden test nie odpowie za Ciebie na pytanie, jaki zawód powinnaś wykonywać. Nie uwzględni Twojej sytuacji życiowej, wartości, zdrowia czy potrzeb finansowych.
Może jednak stać się dobrym punktem wyjścia, jeśli nie wiesz, od czego zacząć.
Szczególnie wartościowe wydaje mi się badanie talentów Gallupa. Nie wskazuje ono konkretnych zawodów, ale pomaga odkryć naturalne predyspozycje i sposób, w jaki funkcjonujesz na co dzień.
Po wykonaniu badania otrzymujesz raport opisujący Twoje najmocniejsze talenty. Jeśli temat Cię zainteresuje, polecam również materiały Dominika Juszczyka, który od lat popularyzuje pracę z talentami Gallupa w Polsce.
Pamiętaj jednak, że żaden test nie zna Cię lepiej niż Ty sama. Traktuj go jako wskazówkę, a nie gotową odpowiedź na pytanie o swoje powołanie zawodowe.
Jak odnaleźć swoje powołanie zawodowe? Teoria sweet spot może Ci w tym pomóc
Jednym z największych mitów dotyczących powołania zawodowego jest przekonanie, że pewnego dnia doznamy olśnienia i nagle będziemy wiedzieć, co mamy robić w życiu.
W rzeczywistości odnajdywanie swojej drogi zawodowej przypomina raczej układanie puzzli niż oczekiwanie na błysk geniuszu. Warto przyglądać się sytuacjom, które dają nam energię, poczucie sensu i zaangażowania. To właśnie na tej obserwacji opiera się teoria sweet spot (strefy geniuszu), spopularyzowana przez autora i mówcę Maxa Lucado w książce Cure for the Common Life.
Sweet spot to moment, w którym wykorzystujesz swoje naturalne talenty, robisz coś, co sprawia Ci satysfakcję i jednocześnie czujesz, że jesteś dokładnie tam, gdzie powinnaś być. Nie musi to być spektakularne osiągnięcie. Czasem jest to zwyczajna rozmowa, pomoc drugiej osobie albo rozwiązywanie problemu, który dla Ciebie wydaje się prosty, a dla innych trudny.
Jeśli zastanawiasz się, jak odnaleźć swoje powołanie zawodowe, spróbuj wykonać poniższe ćwiczenie. Przygotuj kilka kartek papieru, długopis i zarezerwuj dla siebie spokojną godzinę.
Krok 1. Wypisz 50 sytuacji, w których czułaś, że jesteś na swoim miejscu
Przypomnij sobie momenty z różnych etapów życia, w których odczuwałaś radość, zaangażowanie i poczucie sensu. Chodzi o sytuacje, w których byłaś całkowicie pochłonięta działaniem, a Twoje myśli nie uciekały w inne strony.
Opisz każdą sytuację jak najdokładniej.
Przykład:
Pięć lat temu doradzałam mamie, jak może ograniczyć jedzenie słodyczy. Po naszej rozmowie zastosowała kilka wskazówek i faktycznie udało jej się zmienić nawyki żywieniowe.
Nie oceniaj swoich odpowiedzi. Zapisuj wszystko, co przychodzi Ci do głowy.
Krok 2. Zastanów się, co dokładnie sprawiało Ci przyjemność
Przy każdej sytuacji dopisz, co było dla Ciebie najbardziej satysfakcjonujące.
Przykładowo podczas przygotowywania szkolnej prezentacji mogło Cię cieszyć:
- występowanie przed ludźmi,
- wyszukiwanie informacji,
- porządkowanie wiedzy,
- tworzenie materiałów graficznych,
- tłumaczenie trudnych zagadnień.
To bardzo ważny etap. Dwie osoby mogą wykonywać dokładnie to samo zadanie, ale czerpać satysfakcję z zupełnie innych jego elementów.
Krok 3. Poszukaj powtarzających się wzorców
Przygotuj tabelę składającą się z pięciu kolumn.
W pierwszej wpisz konkretną sytuację (swój sweet spot), a następnie rozłóż ją na części składowe.
| Sweet spot | Rzeczowniki | Czasowniki | Ludzie i otoczenie | Dlaczego to było ważne? |
| Tłumaczenie przyjaciółce, czym są grupy krwi | słowa, wiedza, metafory | tłumaczyć, upraszczać, edukować | jedna osoba, spokojna rozmowa w domu | lubię pomagać innym zrozumieć trudne tematy |
W miarę wypełniania tabeli zaczniesz dostrzegać powtarzające się motywy.
Być może okaże się, że regularnie pojawiają się takie czynności jak uczenie innych, pisanie, organizowanie, wspieranie ludzi, analizowanie informacji czy rozwiązywanie problemów.
To właśnie te powtarzające się wzorce często prowadzą nas bliżej odpowiedzi na pytanie o własne powołanie zawodowe. Nie pokazują konkretnego zawodu, ale ujawniają sposób, w jaki najpełniej wykorzystujemy swoje naturalne talenty.
Jak znaleźć powołanie zawodowe? Najpierw odzyskaj siebie
Jeśli żyjesz w ciągłym stresie, działasz na autopilocie i straciłaś kontakt ze sobą, trudno będzie Ci odpowiedzieć na pytanie, jak odnaleźć swoje powołanie zawodowe.
Kiedy nie wiesz, czego potrzebujesz, jakie są Twoje wartości i czego oczekujesz od życia, łatwo podejmować decyzje, które prowadzą donikąd. Możesz zmieniać miejsca pracy, stanowiska, a nawet branże, a mimo to wciąż odczuwać ten sam brak satysfakcji.
Dlatego zanim zaczniesz szukać idealnego zawodu, spróbuj lepiej poznać siebie.
Przyjrzyj się swoim wartościom. Obserwuj siebie zarówno w pracy, jak i poza nią. Zwracaj uwagę na sytuacje, które dodają Ci energii, oraz te, które ją odbierają.
Pomocne mogą być następujące pytania:
- Jakie środowisko pracy najbardziej mi odpowiada?
- Jak ważne jest dla mnie bezpieczeństwo finansowe?
- Co najbardziej przeszkadza mi w obecnej pracy?
- Które elementy mojej pracy lubię?
- Co mogłabym zmienić już teraz, aby czuć się lepiej zawodowo?
- Czy potrzebuję zmiany pracy, czy raczej zmiany sposobu jej wykonywania?
- Czy obecne miejsce pracy jest etapem na mojej drodze, czy ślepą uliczką?
- Co sprawia, że nadal tu jestem?
- Jak chciałabym, aby wyglądał mój idealny dzień pracy?
- Jakie kroki mogę podjąć już dziś, aby przybliżyć się do wymarzonej kariery?
- Czym zajmuję się w wolnym czasie?
- Co robiłabym nawet wtedy, gdyby nikt mi za to nie płacił?
Odpowiedzi na te pytania nie pojawią się od razu.
Odnajdywanie swojej drogi zawodowej to proces, który może trwać miesiące, a czasem nawet lata. Warto jednak uzbroić się w cierpliwość. Zamiast biernie czekać na olśnienie, lepiej małymi krokami poznawać siebie i zdobywać nowe doświadczenia.
Co możesz dać innym?
W poszukiwaniu powołania łatwo skupić się wyłącznie na sobie: swoich marzeniach, pasjach i potrzebach. Tymczasem każda praca jest również formą służby innym ludziom.
To właśnie dlatego pasja nie zawsze prowadzi nas do powołania.
Możesz uwielbiać zdrowo się odżywiać i ćwiczyć, ale nie oznacza to automatycznie, że będziesz szczęśliwa jako dietetyczka czy trenerka.
Może się okazać, że aktywność fizyczna jest dla Ciebie sposobem na odpoczynek po pracy umysłowej. Być może najlepiej funkcjonujesz, pracując samodzielnie przy komputerze, a nie prowadząc konsultacje czy zajęcia grupowe.
Podobnie jest z twórczością. Możesz kochać malowanie obrazów dla własnej przyjemności, ale nie czerpać satysfakcji z tworzenia na zamówienie.
Dlatego tak ważne jest odróżnienie tego, co lubimy robić, od tego, co chcemy ofiarować światu.
Poznanie swoich talentów to dopiero pierwszy krok. Drugim jest znalezienie sposobu, aby wykorzystać je w służbie innym ludziom.
Warto też uważać na myślenie życzeniowe. Czasami pragniemy określonej pracy nie dlatego, że jest zgodna z naszym powołaniem, ale dlatego, że ma zaspokoić jakiś niezaspokojony obszar naszego życia.
Praca w samotności wydaje się idealna, gdy jesteśmy przebodźcowani i zmęczeni ludźmi.
Zawód terapeuty może wydawać się atrakcyjny, gdy same potrzebujemy wsparcia i zrozumienia.
Marzymy o wysokich zarobkach, kiedy zmagamy się z niepewnością finansową.
To naturalne. Warto jednak pamiętać, że praca nie zaspokoi wszystkich naszych potrzeb. Może dawać satysfakcję, poczucie sensu i możliwość rozwoju, ale nie zastąpi relacji,regulacji układu nerwowego czy kontaktu ze sobą.
Dlatego poszukując powołania, warto zadawać sobie dwa pytania jednocześnie:
Kim jestem?
oraz
Co mogę dać innym dzięki swoim talentom, doświadczeniom i wartościom?
To właśnie na przecięciu tych dwóch obszarów często rodzi się poczucie zawodowego sensu.
Poszukiwanie sensu
Być może zamiast pytać: „Jak odnaleźć swoje powołanie zawodowe?”, warto zadać sobie inne pytanie:
„Co mogę dać innym?”
albo
„Czego potrzebuje ode mnie świat?”
Takie podejście proponował Viktor Frankl, psychiatra i twórca logoterapii, autor książki Człowiek w poszukiwaniu sensu. Uważał, że szczęście nie jest celem samym w sobie. Poczucie spełnienia pojawia się jako efekt zaangażowania w coś, co ma dla nas znaczenie.
Według Frankla sens życia nie rodzi się w stanie ciągłego komfortu i równowagi. Przeciwnie – często odnajdujemy go poprzez wysiłek, odpowiedzialność, pokonywanie trudności i działanie pomimo niepewności.
Co więcej, źródła sensu zmieniają się wraz z kolejnymi etapami życia. To, co było ważne dla nas pięć czy dziesięć lat temu, dziś może już nie wystarczać. Być może praca nie zawsze będzie głównym źródłem spełnienia. Czasem odnajdziemy je w relacjach, twórczości, rodzicielstwie, rozwoju duchowym czy służbie innym ludziom.
Jak odnaleźć powołanie zawodowe? Powiedz mi, jak chcesz cierpieć
Mark Manson proponuje inne, równie ciekawe pytanie:
Brzmi przewrotnie, ale kryje się za nim ważna prawda.
Każda droga życiowa wiąże się z wysiłkiem. Sukces w niemal każdej dziedzinie wymaga zazwyczaj czasu, cierpliwości i gotowości do mierzenia się z przeszkodami. Nie istnieje zawód pozbawiony trudności.
Często zazdrościmy innym efektów, nie zastanawiając się nad ceną, jaką musieli za nie zapłacić.
Za występem na scenie stoją setki godzin ćwiczeń, krytyka i nieudane próby. Jedna rola w filmie oznacza dziesiątki przegranych castingów. Praca lekarza czy prawnika wymaga lat studiów, stresujących egzaminów oraz odpowiedzialności. Pisanie książek to nie tylko podążanie za natchnieniami, ale także wielokrotne poprawianie tych samych stron, godziny spędzone na researchu i nieustanne wątpliwości.
Być może nie chodzi więc o znalezienie zawodu bez trudności, ale takiego, którego trudności jesteśmy gotowi zaakceptować.
Nasze talenty, temperament i predyspozycje sprawiają, że pewne rodzaje wysiłku znosimy łatwiej niż inni. To cenna wskazówka podczas poszukiwania własnej drogi.
Warto zapytać siebie:
Jakie czynności innych męczą, nużą lub frustrują, a ja wykonuję je z przyjemnością?
„Przeżyłam to, co Ty”
Wiele osób odnajduje swoje powołanie dzięki własnym doświadczeniom.
Najpierw same przechodzą trudną drogę, a później pomagają innym zrobić to samo.
Tak było między innymi w przypadku wielu znanych autorów zajmujących się zdrowiem psychicznym i traumą, takich jak Gabor Maté czy Peter Levine. Ich osobiste doświadczenia stały się początkiem zawodowych poszukiwań.
Nie oznacza to jednak, że każda trudność automatycznie wskazuje nam przyszły zawód.
Możesz mieć za sobą zaburzenia odżywiania, wypalenie zawodowe czy trudne doświadczenia zdrowotne, a mimo to nie chcieć pracować terapeutycznie z ludźmi.
Nasze doświadczenia są cenne, ale dopiero połączenie ich z talentami, temperamentem i wartościami pozwala zamienić je w zawodową drogę.
Jeżeli nie lubisz intensywnego kontaktu z ludźmi lub codziennego mierzenia się z cierpieniem innych, prawdopodobnie nie odnajdziesz się w zawodzie terapeuty czy lekarza, nawet jeśli sama przeszłaś podobną historię.
Jak odnaleźć powołanie zawodowe? Najpierw naucz się, jak je rozpoznać
Nie każde pragnienie jest powołaniem.
Czasami podziwiamy czyjąś pracę wyłącznie z daleka. Innym razem za marzeniem o zmianie zawodu kryją się niezaspokojone potrzeby: odpoczynku, bezpieczeństwa, uznania czy poczucia sprawczości.
Nie oznacza to, że intuicja jest nieważna. Wręcz przeciwnie. Tęsknoty i przeczucia bywają ważnymi drogowskazami. Warto jednak podchodzić do nich z ciekawością, a nie traktować ich jako gotowe odpowiedzi.
Autorka książki Playing Big, Tara Mohr, opisuje powołanie (ang. calling) jako wezwanie płynące z głębi nas samych.
Jak je rozpoznać?
- Czujesz silne pragnienie wniesienia czegoś wartościowego do świata.
- Odczuwasz frustrację lub niezgodę wobec konkretnego problemu.
- Pojawia się wizja tego, co mogłoby pomóc, nawet jeśli nie jest jeszcze w pełni wyraźna.
- Jednocześnie odczuwasz opór, lęk lub poczucie, że nie jesteś gotowa.
- Masz wrażenie, że to właśnie Ty powinnaś się tym zająć.
- Cieszy Cię nie tylko cel, ale również sama droga. Potrafisz zatracić się w działaniu i doświadczasz stanu flow.
Być może właśnie dlatego odnalezienie powołania rzadko przypomina nagłe olśnienie. Częściej jest procesem stopniowego wsłuchiwania się w siebie, odkrywania swoich talentów i szukania miejsca, w którym mogą one służyć innym ludziom.
Nie tylko praca
Na koniec chciałabym zostawić Cię z jedną myślą.
Praca nie jest całym życiem.
Owszem, warto szukać zajęcia, które daje satysfakcję, poczucie sensu i możliwość wykorzystania swoich talentów. Jednak nawet wymarzona praca nie zaspokoi wszystkich naszych potrzeb.
Liczy się również troska o ciało, emocje, relacje, zdrowie psychiczne i rozwój duchowy. Potrzebujemy odpoczynku, bliskości, zabawy i przestrzeni na bycie sobą.
Warto też pamiętać, że praca — nawet jeśli nie jest idealna — często zaspokaja jedną z najważniejszych ludzkich potrzeb: potrzebę bezpieczeństwa.
Dzięki niej możemy zadbać o zdrowie, kupić wartościowe jedzenie, opłacić terapię, wyjechać na wakacje czy stworzyć sobie komfortowe warunki do życia. Pieniądze nie są najważniejsze, ale są ważne. Dobrze jest to docenić, zwłaszcza gdy porównujemy swoją drogę do historii osób, które odniosły sukces.
Czasami obecna praca jest po prostu etapem przejściowym. Trampoliną do czegoś nowego. Miejscem, które pomaga nam zdobyć doświadczenie, stabilność lub środki potrzebne do realizacji kolejnych marzeń.
Projekt poboczny — miejsce, gdzie rozwija się powołanie
Nie zawsze możemy wykonywać pracę marzeń. Nie zawsze też od razu odnajdujemy swoje powołanie. Bywają okresy, gdy ograniczają nas finanse, sytuacja rodzinna, zdrowie albo inne okoliczności życiowe. To jednak nie oznacza, że musimy porzucić to, co jest dla nas ważne.
W takich momentach ogromną wartość może mieć projekt poboczny. To coś więcej niż hobby. Projekt poboczny ma konkretny cel i prowadzi do stworzenia czegoś nowego.
Może to być:
- napisanie książki,
- prowadzenie bloga,
- nagranie serii podcastów,
- stworzenie kursu,
- organizacja warsztatów,
- rozwijanie twórczości artystycznej.
Projekt poboczny pozwala rozwijać talenty bez konieczności natychmiastowej rewolucji zawodowej.
Co więcej, może przynieść wiele korzyści:
- rozwijanie nowych umiejętności,
- poznawanie ludzi,
- budowanie doświadczenia,
- odkrywanie nowych możliwości zawodowych,
- wzmacnianie poczucia sprawczości,
- wykorzystanie własnego potencjału twórczego.
Dla wielu osób to właśnie projekt poboczny staje się przestrzenią, w której po raz pierwszy mogą być naprawdę sobą.
Niektóre projekty z czasem zamieniają się w źródło dochodu. Inne pozostają ważną częścią życia, dającą radość i poczucie sensu. Obie drogi są wartościowe.
Warto pamiętać, że wiele książek, podcastów, firm czy inicjatyw społecznych powstało po godzinach — obok zwykłej pracy.
Na zakończenie
Być może nie musisz dziś podejmować radykalnej decyzji.
Być może nie potrzebujesz natychmiast odnaleźć swojej jednej, jedynej drogi zawodowej.
Może wystarczy zrobić kolejny mały krok. Rozwinąć talent, który od dawna czeka na uwagę. Napisać pierwszy artykuł. Nagrać pierwszy odcinek podcastu. Zapisać się na kurs. Stworzyć coś własnego.
Powołanie bardzo rzadko spada na nas z nieba. Częściej ujawnia się wtedy, gdy regularnie poświęcamy czas temu, co jest dla nas ważne.
Dlatego na koniec zostawię Cię z czterema pytaniami:
- Jaki talent chcesz rozwijać?
- Co chciałabyś stworzyć?
- Ile czasu możesz poświęcić na ten projekt?
- Jak sprawić, by był jednocześnie pożyteczny i sprawiał Ci radość?
Być może odpowiedzi na te pytania są pierwszym krokiem na drodze do odnalezienia własnego powołania.



